Najkrótsza bajka o Żonie
Pewnego wieczoru, kiedy dzieci już dały się położyć do łóżek i nastała ta krótka chwila gdy, po bardzo pracowitym dniu, siedzimy sobie w fotelach w salonie i zbieramy siły, żeby wstać, pójść się umyć i położyć spać (czasem, dość rzadko, sącząc sobie przy tym wino owocowe z „Piwnicy Zamoyskiej” albo próbując obejrzeć puszczany na rzutniku na ścianę film – ale prawie nigdy w takim wypadku nie udaje się nam go dooglądać do końca…), Żona znienacka powiedziała: - weź ty napisz o mnie książkę..! - Książkę..? - Tak, książkę. Jaki dasz jej tytuł..? …. - „Żona ma zawsze rację”..!