Krótka bajka o (nie)konsekwencji
Weronika (zwana czasami Werdzillą, ewentualnie także Nazgulem…), od zawsze ma problem z czesaniem włosów. Jest to problem ogromny. Nieogarniony i nieopanowany, a przy tym – niezrozumiały i niewytłumaczalny. Każdemu czesaniu, a nawet tylko zapowiedzi czesania towarzyszą jęki, wyrywanie się, płacz, histeria. Czasem nawet zanim grzebień dotknie jej włosów. Nawet bardziej wtedy, bo wraz z czesaniem jakoś cały ten ból magicznie przechodzi. Jednocześnie upiera się, że chce mieć długie włosy i nie zgadza się na ich zgolenie… W dodatku ostatnie kilka tygodni nie było najlepsze dla Weroniki. Co prawda zaskoczony świat dowiedział się, że „matematyka jest lepsza od słodyczy”, ale co przy tym było jęków, wrzasków, demonstracyjnego ignorowania próśb o posprzątanie pokoju czy choćby tylko podniesienie leżących na podłodze ubrań, to tylko nieszczęśni świadkowie tych mąk wiedzą. W przeddzień swoich siódmych urodzin, Weronika dała prawdziwy koncert. Specjalnie dla niej kupiona przez Le...